poniedziałek, 7 lipca 2014

All of me

Miasteczko, w którym mieszkam jest bardzo urocze. Ostatnio nawet, po licznych remontach i przebudowach, można o nim powiedzieć, że stanowi przytulne, spokojne miejsce do życia. Największym problemem są tutaj jednak...ludzie. Zawiść, zazdrość i krzywe spojrzenia można spotkać na każdym kroku, a co za tym idzie? Plotki. Sama tysiące razy słyszałam o sobie kompletnie zmyślone historie, których początek stanowi niezłą zagadkę. W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się kilkoma prawdziwymi faktami z mojego życia. Może okaże się, że czegoś jednak o mnie nie wiecie! :)







♥♥♥


1.Mam obsesję na punkcie białego koloru. Wszystko musi być białe, białe i białe...no ewentualnie czarne, albo burgundowe. Nawet z ubrań większość mam już w tych kolorach. Jedyny problem jest ze ścianami mojego pokoju, które (jeszcze) niestety składają hołd mojej dziecięcej miłości do różowego.



2.Nie przepadam za spodniami. O wiele lepiej czuję się w spódniczkach/sukienkach. Baaardzo cieszę się, że skończyłam już gimnazjum, w którym za każde przyjście w 'dziewczęcym stroju' byłam linczowana spojrzeniami nauczycieli.


3.Nigdy nie czułam potrzeby buntowania się przeciwko rodzicom, nieustannych kłótni. Mam z nimi bardzo dobry kontakt i wiem, że zawsze mogę na nich liczyć. Kompletnie nie rozumiem tych wszystkich konfliktów, które inni tłumaczą 'okresem dorastania'.










4.Mogłabym godzinami siedzieć w sklepach z akcesoriami do wystroju wnętrz. Uwielbiam przeglądać te wszystkie dodatki, chodzić pośród poduszeczek, ramek na zdjęcia i doniczek i wyobrażać sobie, jak wyglądałyby u mnie w pokoju. Co za tym idzie? Uwielbiam też urządzać swój osobisty kącik! :)



5.Szpilki. Nie wyobrażam sobie żadnej oficjalnej okazji, czy imprezy bez ukochanych butów na wysokim obcasie. Może i mam jeszcze czas, żeby się w nich 'nachodzić', wiem o tym. Moim zdaniem każdy powinien nosić to, w czym po prostu dobrze się czuję, a nie, co akurat podchodzi pod jego przedział wiekowy. No błagam, w takim razie dorośli nie mogą nosić kombinezonów (inna nazwa to śpioszki, zmienili sobie spryciarze!), bo są zarezerwowane dla niemowlaków?



6.Moim wielkim marzeniem jest posiadanie własnego kotka. Nie takiego 'rodzinnego', z którym wszyscy się bawią. Chciałabym by był tylko mój, spał ze mną i mieszkał w moim pokoju. Koniecznie musi być biały i rasy Maine Coon albo Pers. Kiedyś sobie takiego sprawię, zobaczycie! :)







7.Mogę nie spać całą noc i potem normalnie funkcjonować, ale jak już prześpię się ze dwie, trzy godziny-cały dzień jestem niewyspana i wredna dla wszystkiego i wszystkich. Nie mam pojęcia, czemu...pozostało mi to zaakceptować i cieszyć się możliwością całonocnych imprez. (a tak naprawdę, to oglądam sobie filmy, czy gram w simsy, ale cii!)



8.Simsy! Kiedyś byłam od nich tak bardzo uzależniona, że podczas nudnych lekcji szukałam w głowie przycisku do 'przyśpieszania czasu' i potem z zaskoczeniem dochodziłam do wniosku, że w prawdziwym życiu czasu przyśpieszyć się nie da. Teraz wydaje mi się to tak niedorzeczne i śmieszne, ale słowo daję-nie zmyślam! Obecnie ta miłość trochę mi przeszła, używam simsów głównie do bawienia się w małego architekta i stylistę.



9.Nie lubię nic robić na podwórku, ale w domu mogę sprzątać. Nie wiem, od czego to zależy. Czasem mam też takie dni, kiedy mam po prostu ochotę wszystko wysprzątać. Siedzę sobie wtedy całą noc i segreguję, wywalam niepotrzebne rzeczy. Najbardziej chyba lubię robić porządki w szafie! No...ale to tylko od święta, normalnie muszę się mocno mobilizować nawet do schowania ubrań, które powywalam podczas dnia.








10.Nienawidzę bałaganu. Nie mogę w nim funkcjonować, wszystko mnie wtedy drażni. Czasem nie mogę usnąć, zanim nie schowam porozwalanych rzeczy; nie doprowadzę swojego pokoju do w miarę porządnego stanu.



11.Nie dbam wcale o włosy, ani paznokcie. Nie licząc oczywiście takich podstawowych czynności, jak mycie! (zaraz sobie coś o mnie pomyślicie!)  Odżywki, maski, spreje...to nie dla mnie, po prostu nie chce mi się ich stosować. Co dziwne, pazurki mam strasznie mocne i długie; niektórzy nawet przypuszczają, że to nie moje naturalne, a tipsy.



12.Bardzo żałuję, że nigdy nie uczyłam się śpiewać; ani nie poświęcałam tej pasji więcej czasu. Od roku praktycznie nie mam do czynienia z muzyką, a pamiętam, jak bardzo to kiedyś kochałam i, jak wielką radość dawały (i dają) mi występy na scenie. Może w Warszawie znajdę jakieś zajęcia wokalne i uda mi się choć trochę podszkolić w tym kierunku.






13.Jak coś mi nie wychodzi, to bardzo szybko się zniechęcam i wpadam w tzw 'czarny humor'. Przeważnie udaje mi się jednak znaleźć w sobie siłę, żeby dalej próbować i walczyć...albo poprawiam sobie nastrój niezliczoną ilością słodyczy (r.i.p diet).



14.Boję się samotności. Nie mogłabym sama mieszkać...każdej nocy umierałabym ze strachu. Już nawet z kotem czuję się bezpieczniej niż sama.



15.To chyba, jak każda dziewczyna-nigdy nie jestem zadowolona z siebie i ze swojego wyglądu; ale nie chodzę i nie płaczę, że jestem gruba i brzydka, bo baaaardzo denerwuje mnie podobne zachowanie u innych przedstawicielek płci pięknej.






16.Bardzo trudno przychodzi mi zaufanie w stosunku do innych ludzi. Potrzeba do tego dużo czasu, żebym zaczęła traktować kogoś rangą przyjaciela. Jednak jeśli już mi na danej osobie zależy, zrobię wszystko, żeby jej pomóc i, żeby była szczęśliwa.



17.Kiedyś jadłam tylko jasny chleb i nie mogłam zrozumieć, jak ktoś mógłby lubić ciemny...a teraz jem sam ciemny i nie lubię jasnego. Podobnie z napojami gazowanymi i wodą.



18.Najbardziej znienawidzona cecha? Fałszywość. Spotkałam się już w życiu z tyloma zawistnymi i podstępnymi osobami, że nie mogę już na to patrzeć. W oczy komplementy, zapewnienia o przyjaźni, 'dobre' rady...a wystarczy odejść kilka kroków i superprzyjaciel zmienia się w najgorszego wroga. Nie, dziękuję bardzo za takie znajomości.






19.A propo snu....kocham spać, ale nie chcę spać zbyt długo. Bardzo się denerwuję, jak wstanę około 10-11, bo to dla mnie niewytłumaczalna strata czasu. Najchętniej nie spałabym wcale, ale moje łóżko tak bardzo mnie kocha i mi na to nie pozwala.



20.Wszystko, co robię staram się zrobić na sto procent. Wkurza mnie też, jak inni nie przykładają się do wykonywanych czynności. Jeśli coś się robi, powinno się zrobić porządnie. W innym wypadku? Nie ma to sensu.



♥♥♥



Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego posta znacie mnie już trochę lepiej i nie zniechęciłam Was do swojej osoby. Jeśli macie jakieś pytania, zapraszam na ask'a.:)
Buziaki!


M.


1 komentarz:

  1. mam tak samo z tym spaniem. też się denerwuję, bo to strata czasu. już myślałam, że to tylko ja tak mam i to jakaś moja kolejna schiza :))

    OdpowiedzUsuń