środa, 30 lipca 2014

PHOTOS OF THE MONTH:JULY

Muszę przyznać, że nie jestem osobą, która znajduję w swoim życiu miejsce na nudę. Czas mija mi aż za szybko. Każdy kolejny dzień rozpoczyna się i kończy zanim zdążę zrobić połowę zaplanowanych rzeczy. Staram się wykorzystać go jak najlepiej, chwytam się nawet najmniejszych wspomnień i zachowuje je w pamięci, żeby chociaż na trochę zatrzymać te wszystkie momenty, które tak szybko uciekają. Bardzo pomagają mi w tym zdjęcia, których robię setki. Nie są to starannie i profesjonalnie wykonane fotografie (chociaż takie również się zdarzają), ale najczęściej spontaniczne kadry z codziennych wyjść z przyjaciółmi, uwieczniony przepyszny obiad, który udało mi się ugotować; czy zachód słońca nad zalewem. Chciałabym podzielić się z Wami niektórymi z tych cyfrowych wspomnień; oto lipiec w moim obiektywie. :)












Mam nadzieję, że dobrze wypoczywacie i miło spędzacie czas! 
M.

4 komentarze:

  1. świetnie to wygląda, taka sklejka najfajniejszych momentów, które dla postronnego czytelnika mogą wydawać się zwykłymi zdjęciami, a dla Ciebie na pewno mają duże znaczenie. :) podoba mi się taka forma. no i życzę powodzenia i wytrwałości w blogowaniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo mom, ile ja bym dała, by choć na chwilę znaleźć się nad morzem, posłuchać szumu fal....
    Świetny mixior, zawsze to jakieś urozmaicenie, odskocznia od stylizacji :) Lubię oglądać wakacyjne fotki :)
    Zauważyłam, że tak jak ja, jesteś lakieromaniaczką :) hehe
    Widze dopiero zaczynasz, więc powodzenia i cierpliwości w blogowaniu :) A gdzie gadżet do obserwowania?
    miłego dnia, Daria :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gadżet własnie dodałam! Mówiąc szczerze, dopiero się zorientowałam, że go nie ma-ja gapa. :)
      Dziękuję bardzo:* Również Cię pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego...i tego wymarzonego wyjazdu nad morze też!
      M.

      Usuń
  3. świetna sklejka;) Podoba mi się taki sposób pokazania swojego codziennego życia:) a jeszcze potem jak to przenieść na papier to pamiątka na całe życie:)

    OdpowiedzUsuń